Gazetki rabatowe to nic innego, jak reklama sieciowych hipermarketów

Dawnymi czasy, kiedy na osiedlach w większych miastach otwarty był zaledwie jeden, góra dwa sklepiki spożywcze, klienci nie mieli zbyt dużego wyboru i zmuszeni byli zdać się na to, co było dostępne w owych sklepach. Z innej jednak strony ludzie znali się dobrze i każdy bardzo dobrze wiedział co da się znaleźć u tutejszego sklepikarza na półkach.

Market

Autor: Franklin Heijnen
Źródło: http://www.flickr.com
To powodowało, że żaden rozsądny sprzedawca nie mógł pozwalać sobie na kombinowanie, gdyż zaraz odbiłoby się to w okolicy głośnym echem. Od kiedy w każdym przeciętnym mieście na wszystkich rogach można znaleźć sklep spożywczy któregoś z wielu przedstawicieli międzynarodowych firm, trwa pośród nich nieustająca walka o klienta. Najbardziej znamiennym przejawem tejże wojny są ceny, zniżane nierzadko do minimum. Ale by przyciągać klientów, muszą oni wiedzieć, że w tym akurat miejscu dostaną interesujące ich produkty w bardzo dobrej cenie. A to zadanie nie jest łatwe. Przy tak dużej konkurencji i cenach które zmieniają się prawie z dnia na dzień ciężko jest dostarczyć bieżącą informację do jak największej liczby potencjalnych klientów. A wówczas nawet najlepsze ceny i bogata oferta nie przyniosą zakładanego rezultatu w postaci zwiększonej liczby kupujących. Stworzono więc gazetki promocyjne przykładowo .

Gazetki promocyjne to nic innego, jak reklama sieciowych hipermarketów, które mogą sobie pozwolić na to, by co tydzień przygotowywać prezentację dziesiątek towarów, potem drukować je w kilkukartkowych broszurach w wielkich nakładach i dalej rozprowadzać pośród okolicznych mieszkańców. Jak łatwo się domyślać, to bardzo droga procedura, wobec czego nie każdy sklep stać na takie wydatki.

Dlatego trzeba zwrócić uwagę na internetowe gazetki promocyjne. Zwykle są to wirtualne wersje gazetki drukowanej, ale zdarzają się także promocje istniejące jedynie w tym medium. Często przybierają one formę newslettera i w takiej wersji bywają nieakceptowane przez wielu internautów, którzy uważają je za zbyt natrętną formę reklamy. Gazetki promocyjne w wersji drukowanej można bowiem przeglądnąć w innym momencie albo w ogóle nie zwracać na nie uwagi.